Słowa... | e-blogi.pl
Kiedyś byłem mały...
Drugi list do M. 2012-03-29

Każdy oddech jak latarnie tak na pozór
niemrawe kolorowe.
Każdy z nas żyje w zmowie,
a ja się tylko boję,
że spędzisz samotnie ten dzisiejszy wieczór.

Proszę, księżniczko - opuszczaj mnie codziennie.
Przerysuję twardy dym,
obudzę swe własne sny,
bo w kilku palcach mam rytm.
Tylko pysznego smaku kawy nie zmienię.

Pełznę sobie jakbym był samym Hermesem.
Teraz łkam po mistrzowsku,
bo mam uczucia w proszku.
Wody mi brakło troszkę
więc muszę wciągnąć ten ostry proszek nosem.


List do M. 2012-03-23

Miłość i Nienawiść w jednym stali domu -
Miłość na górze, a Nienawiść tuż przy niej.
Tańczyli spokojnie, nie wadząc nikomu
tylko Zazdrość w szafie myślała "Zabiję!".

Romantyzm pobity przez Żądzę bukietem
powiedział Perwersji, że mu wszystko jedno.
Samotność jak zawsze spoglądał przez okno -
smutny był strasznie bo Gniew nazwał go śmieciem.

Spontaniczność kleiła serce z papieru,
które Przyjaźń z uśmiechem wrzucił do zlewu.
Nieśmiałość w kącie nucił coś po cichutku,

a Narcyzm do pary miał swoje lusterko.
Wszyscy czuli silną więź z Cierpieniem, tylko
Miłość i Nienawiść tańczyli bez smutku.


Byłem i jestem 2012-02-24

zacząłem żyć martwy
nie dalej jak wczoraj
było już za późno

szukam początku
moje ciało to tylko
słoiczek
sam nie wiem czy
wylałem się
może uleciałem

spalam się
jeszcze
nie
niestety
nie

żar życia
tak wiele?
cichnę
jak blask


List do św. Mikołaja 2011-12-12

Zwycięska praca konkursowa:


 


Mój drogi Mikołaju, w odpowiedzi na
twój list wysyłam Ci dwie paczki z jedzeniem.
Przykro mi, że musiałeś uśpić Rudolfa,
kokaina to straszne uzależnienie.

Szukali Ciebie tutaj, mój Mikołaju,
dlatego napisałem te listy wierszem.
Przestań kraść sanie, chyba nie chcesz być więźniem?
Spal brudne pieniądze i wracaj do kraju.

Pytali o Ciebie też groźni dilerzy,
podobno sprzedawałeś dragi młodzieży.
Lepiej się ukryj, możesz swe życie stracić.

Ach, prawie zapomniałem: dobry film – "Fight Club",
laptop, skuter śnieżny i drewniana fajka -
nie kupię Ci tego, musisz iść do pracy...


Pajęczy 2011-10-08

ach, uwielbiam w kącie siedzieć -
spokój mam i klnącą ciszę
ciemne ciała wokół

wstaję
by odgarnąć popiół z dłoni -
- moich?

nie jestem pewien
nie czuję ich ciepła
czuję ich kłótliwy wzrok
na swoich barkach papierowych

teraz trzymam poziom
a pion
ucieka
my


Mydlani-ch-łopcy 2011-05-16

śnieżne dzieci
drepczą
bez własnych imion

na migi
szepczą

ku wolności
z albumu
z ekranu zza wody

aktor bohaterem
tłumu

a niech
lecą

byleby tylko
spokojnie dotarli
z odsieczą

już
przesyt
jak marzenia

drobiazgowo niewinny
pasożyt


siedź tu

nie istniejemy


Dedykacja: Dla spragnionych


Naturyk 2011-05-16

mgła pragnie tylko trochę
zabawy
śpiących nie budzi
krytykując deszcz

kłóci się z burzą
argumentując porażki
żywych

radośnie hula
w mroku pól
obserwując
wywody księżyca

sypia z Bachusem
lecz wina nie pija
by czerpać
pełnię radości

tuli jeziora
kołysze
odpędzając niespokojne
sny

z lubieżnym uśmiechem
znika gdzieś
by jeszcze dziś ukoić
greckie winorośle

w samotności
opłakuje winnych


Kochamy zwierzęta 2011-05-16

przecież wszyscy kochamy
zwierzęta
więc dlaczego bijesz mnie
czyimś kręgosłupem?

ha!
! łopata

znalazłem cel
chcę rozdziewiczyć
trupa
tak strasznie bardzo
bardzo

mokry pejcz mi ździera
skórę z ud
nie oddycham bo
w płucach mam rtęć
i tak mi dobrze

tak pięknie zobaczyć
serce bijące dla mnie
w mikrofali

w lodówce trzymam krew
miesięczną
na wszelki wypadek

a dla gości
miotacz płomieni
i zardzewiała siekiera

och
jak ja kocham
zwierzęta


Droga ku Kether 2011-05-16

Dom dla mądrości i mocy Jah,
dom dla świetlistych i stałych gwiazd.
Ni iskry w tej szarej otchłani,
sen Hesed mi drogę odsłoni.

W otchłani stoją me koszmary,
z mej cnoty chcą złożyć ofiarę.
Walczyłem już z nimi co rano,
rzeknę, że są mirażem jeno.

*

Uniknąłem więc straty duszy,
mogę dotknąć anielskiej muzy.
Zwyciężyłem! Teraz jam Mesjasz.
O, ja swój wróg! Także ja Bestia!

*

Wasz podmiot ludzki przestał istnieć,
teraz nikt nie wie, czy jest, czy nie.
Ostatnie co zdołał pomyśleć:
Oto jestem niczym, a wszędzie!


Dedykacja: Naszej Pani Babalon


Autoportret 2011-05-16

Wypływam z anonimowej istoty,
by grać zbędne skrzypce.
Na pierwszym planie
jakieś tło,
a bliżej poważnie,
śmieszno trochę.
Poszarpanej bieli dźwięk
odmawia wszelkiej interpretacji.

Byłem chwilikiem,
a teraz pozuję w bezruchu.
Walę głową w co czwarty grzech,
by nie wyglądać na nagiego
estetę.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]